Przy prawidłowym ciśnieniu w pozostałych oponach, ciężar samolotu rozłożyłby się równomiernie na trzy pozostałe opony; w tym przypadku jednak, lewa tylna opona miała zbyt niskie ciśnienie i pod nagle zwiększonym obciążeniem również pękła – w tym momencie charakterystyczny dźwięk na rejestratorze pojawił się ponownie. Dwa koła zaczęły trzeć o rozgrzany pas startowy, błyskawicznie się nagrzewając i doprowadzając do zapalenia się opon. Po chwili samolot wystartował. Wkrótce po starcie załoga schowała podwozie i płonące opony znalazły się wewnątrz kadłuba, w gondoli podwozia. Pożar zaczął szybko się rozwijać, uszkadzając kolejne przewody i instalacje biegnące w pobliżu gondoli podwozia, co powodowało pojawienie się kolejnych alarmów w kokpicie; po pewnym czasie ogień przedostał się do kabiny pasażerskiej, niszcząc przebiegające w jej podłodze systemy sterujące i powodując stopniową utratę kontroli nad samolotem, jak również dotarł do głównego zbiornika paliwa.

Historię katastrofy przedstawiono w jednym z odcinków serialu Katastrofa w przestworzach – Morze ognia na pustyni (Desert Inferno);