Tybetańczycy byli świadomi brytyjskiej ekspedycji. Aby uniknąć rozlewu krwi, zobowiązali się, że nie zaatakują Brytyjczyków, dopóki ci nie będą podejmować żadnych akcji zbrojnych na terenie ich kraju. Pułkownik Younghusband odpowiedział na te słowa 6 grudnia 1903 roku, mówiąc „Nie jesteśmy w stanie wojny z Tybetem i dopóki nie zostaniemy zaatakowani, nie będziemy atakować Tybetańczyków.”

Po dotarciu do Khamber Jong i niezastaniu tam przedstawicieli rządu chińskiego oraz tybetańskiego pułkownik Younghusband zdecydował się wyruszyć wraz z 1 150 żołnierzami oraz tysiącami tragarzy i robotników, pięćdziesiąt mil w głąb kraju. Po spędzeniu kilku miesięcy na oczekiwaniu na negocjatorów pułkownik Younghusband otrzymał rozkazy, by kontynuować marsz na Lhasę.

Rząd tybetański kierowany przez XIII Dalajlamę nie był zadowolony z obecności potężnej, obcej siły militarnej na terytorium Tybetu, która kierowała się w stronę stolicy kraju, Lhasy. Zdecydowano się zorganizować siły militarne. Władze Tybetu zdawały sobie sprawę z tego, że nie można liczyć na pomoc rządu chińskiego. Zdecydowano się wykorzystać górzyste ukształtowanie terenu oraz oddziały wyszkolone do walki w górach, by powstrzymać pochód brytyjskich wojsk.