Jest przekonany, że to ona ma klucz do rozwiązania tej zagadki, i ma rację, ale nie potrzebuje jej do rozwiązania sprawy.
Triumf Lestrade’a wydaje się przesądzony, gdy odkrywa krwawy odcisk palca na ścianie w domu Oldacre’a. Jest pewien, że to wystarczy, aby skazać McFarlane’a. Odcisk oskarżonego się zgadza. Jednakże Holmes jest prawie pewny, że coś się nie zgadza: kiedy dzień wcześniej sprawdzał dom, był przekonany, iż odcisku tam wtedy nie było, a McFarlane był pod dozorem policji, odkąd aresztowano go na Baker Street. Zatem ktoś próbuje dokonać oszustwa.
thumb|Holmes wywabia Oldacre’a z kryjówki Raz jeszcze Holmes zaskakuje Lestrade’a swoimi nietypowymi metodami. Wznieca ogień w korytarzu na piętrze poprzez podpalenie kupki słomy (obok czuwał policjant z wiadrem wody) i nakazuje krzyczeć konstablom „pali się”. Lestrade, a także Watson są zdumieni tym, co się następnie dzieje: wciąż żywy pan Oldacre wyłania się ze swojej kryjówki, ukrytej komnaty na końcu korytarza – której istnienie wydedukował Holmes z różnicy długości pięter – i próbuje uciec. Wyrywając się, zostaje schwytany.