To pierwszy przypadek śmierci zagranicznego dziennikarza podczas wojny w Syrii.

22 stycznia rebelianci zaatakowali autobus, zabijając 11 pasażerów.

26 stycznia 2012 armia dokonała ataku w Hims, które zostało ostrzelane z moździerzy. Po tym doszło do gwałtownych starć z antyrządową bojówką. Zginęło 35 osób, w tym wiele dzieci.

Szturm na Baba Amr 3 lutego 2012 rozpoczął się szturm lojalistów na dzielnicę Baba Amr, główny bastion rebeliantów w Himsie. Szturm nastąpił po tym, jak rebelianci ostrzelali posterunki lojalistów w Himsie, zabijając dziesięciu żołnierzy. W odpowiedzi siły rządowe przeprowadziły szturm na dzielnicę. Podczas szturmu na pozycje opozycjonistów, armia wykorzystała także czołgi, artylerię oraz granatniki przeciwpancerne. Świadkowie i dziennikarze donosili, że na ulicach miasta leżały ludzkie zwłoki oraz wielu rannych, którzy potrzebowali natychmiastowej pomocy medycznej. Szpitale w Himsie były przepełnione. Brakowało tam krwi dla rannych, lekarstw i personelu medycznego. Według opozycjonistów, tego dnia zginęło 230 osób a 700 odniosło obrażenia.