Po donosie, złożonym do gestapo w 1944 r. przez konkurujących z nim kolegów malarzy na temat jego krytycznych prac oraz poglądów, Ketz zniszczył większą część obrazów, a nieliczne pozostałe nosił przy sobie w walizce w obawie przed rewizjami domowymi. W ten sposób przetrwały III Rzeszę i zostały opublikowane po 1945 r. ze wstępem Jakoba WitschaFritz Ketz: Gestalten und Bilder. Teka z 8 oryginalnymi reprodukcjami rysunków odręcznych, Księgarnia Witsch, Reutlingen 1947..

Podczas nalotu na Stuttgart w 1944 r. spłonęły prawie wszystkie jego prace z wczesnego okresu, sam artysta uratował się przez przypadek. Ketz musiał się ukrywać, w czym pomogli mu stuttgarccy przyjaciele i architekt szwajcarski Attilio Calegari. Zaprzyjaźniona rodzina Scholkmannów z Pfullingen ulokowała go w domku letnim niedaleko zamku Lichtenstein w Jurze Szwabskiej, gdzie doczekał szczęśliwie końca wojny.

Lata powojenne thumb|left|200px|Selbst (1-11-45) Po wojnie Ketz znalazł dzięki swym mecenasom schronienie w pewnym majątku koło Pfullingen. W 1953 r. zbudował sobie sam atelier (według planów Calegariego), które rozbudował w 1972 r. Mieszkał tam i pracował do śmierci w 1983 r. Na początku lat 50.