otrzymał zaproszenia do objęcia profesury w akademiach sztuk pięknych w Karlsruhe, Dreźnie oraz w Toronto (Kanada), których jednak nie przyjął.
Tuż po wojnie i nawet jeszcze w latach 50. był w dużym stopniu zależny od pomocy przyjaciół, m.in. historyka sztuki Rainera Hartmanna i jego rodziny, a także od okolicznych rolników. Farby i duże ilości papieru rysunkowego dostawał przeważnie od pewnego fabrykanta papieru. Za żywność często płacił rysunkami lub obrazami. Do dziś można spotkać jego obrazy w chłopskich domach koło Pfullingen lub w pobliskich gospodach, np. w gospodzie „Pod Łabędziem” w Metzingen jest „izba Ketza” obwieszona jego licznymi akwarelami.
Dopiero w latach 70. XX w. do domu malarza podłączono elektryczność i wodę. Przedtem Ketz korzystał tylko ze studni i generatora prądu, ale zbudował sobie i wyposażył małe obserwatorium astronomiczne – astronomia stała się jego drugą pasjąStadt Paderborn (hrsg): Fritz Ketz, Aquarelle und Zeichnungen. Paderborn 1980..
W latach 1950 i 1952 odwiedzał kilkakrotnie Zagłębie Ruhry. Powstałe tam liczne rysunki i akwarele przedstawiają ludzi pracujących w portach rzecznych i kopalniach.