Jezuitów obroniły oddziały zaciężnego wojska czeskiego.

We wtorek, 15 lutego 1611, wikariusz klasztoru franciszkańskiego przy kościele Matki Bożej Śnieżnej, Fryderyk Bachstein zakazał zakonnikom opuszczać klasztor. Około 11:00 klasztor i kościół zostały otoczone przez grupę ok. 700 napastników. Ich przywódcą był, pochodzący z Berouna, awanturnik Matouš Hovorčovský. Uzbrojeni wtargnęli do świątyni, której brama pozostawała otwarta od wczesnych godzin rannych. Najpierw zamordowano dwóch kapłanów i brata laika. Pochodzący z Hiszpanii o. Jan Martínez zginął podczas próby ukrycia cyborium z Najświętszym Sakramentem. Hostie zostały sprofanowane. Drugi kapłan, Włoch o. Bartłomiej Dalmasoni, został zaatakowany, gdy wychodził z konfesjonału w kaplicy św. Michała (obecnie Najświętszej Maryi Panny). Następnie zabito zakrystiana, również Włocha, Jana Rode, który szukał schronienia w depozycie obok zakrystii.