W kolejnym trzydziestoleciu kilkakrotnie zamierzano kupić za granicą nowe duże okręty, w tym pancerniki, lecz ostatecznie nie dochodziło do tego z przyczyn finansowych. W tym czasie samą Portugalią i jej marynarką wstrząsały niepokoje wewnętrzne, a w październiku 1910 roku flota przyłączyła się do zrewoltowanych oddziałów i jej krążowniki ostrzeliwały oddziały rojalistów w Lizbonie, co doprowadziło ostatecznie do obalenia monarchii i zaprowadzenia republiki. Przed I wojną światową flota wzbogaciła się z bardziej wartościowych jednostek tylko o dwa niszczyciele projektu brytyjskiego i okręt podwodny.

thumb|Awizo kolonialne NRP „Afonso de Albuquerque” z lat 30. XX wieku W czasie I wojny światowej rola marynarki Portugalii występującej po stronie Ententy ograniczyła się do eskortowania statków handlowych. W tych okolicznościach niemiecki U-Boot U-139 zatopił 14 października 1918 roku uzbrojony trawler NRP „Augusto de Castilho” w pojedynku artyleryjskim, który urósł do rangi symbolu dla marynarki portugalskiej. Poza Portugalią krążownik „Adamastor” wspierał w 1916 roku działania przeciwko Niemieckiej Afryce Wschodniej, sąsiadującej z portugalskim Mozambikiem. Pod koniec wojny marynarka zyskała trzy okręty podwodne włoskiej budowy, a w latach 20.