Po tym okresie minęła jednak dobra passa, a intrygi jego wrogów zaczęły osiągać sukces.

Wszystko zaczęło się z chwilą, kiedy na operację u Wilczura zgłosił się znany polski tenor, Leon Donat. Chciał on być operowany tylko i wyłącznie przez Rafała. Na godzinę przed operację odwiedził go profesor Dobraniecki i zaczął z nim rozmowę. Kiedy młoda lekarka, doktor Łucja Kańska, przyszła zbadać pacjenta przed operacją, Dobraniecki odprawił ją. Z tego powodu potem panna Łucja, myśląc że profesor sam zbadał tenora, nie wypełniła swego obowiązku, wskutek czego Donat zmarł podczas operacji wskutek niewytrzymania przez jego serce za dużej dawki narkozy. Wilczur chcąc ratować zakochaną w nim doktor Łucję Kańską wziął całą winę na siebie, co Dobraniecki wykorzystał w oszczerczej kampanii przeciwko niemu. Rafał załamany osobiście wieczorem tego samego dnia przeprowadził operację rannego nożem w bójce ulicznej pijaka Cypriana Jemioła – był to jego stary znajomy, dawniej nazywający się Samuel Obiedziński. Wilczur i Jemioł rozpoznali się jako znajomi sprzed szesnastu lat. Następnego dnia profesor był tak przemęczony, że podczas operacji zostawił w brzuchu pacjenta jedno ze swoich narzędzi. Odkrył to jednak na czas i zdążył go uratować, ale załamany tym wszystkim zaczął wycofywać się z życia publicznego.