Pomoc dotarła znacznie szybciej, kierowca przeżył, ale do rajdów ani do normalnego życia już nie powrócił.

Etap 3 Na szutrach popisowo pojechali obaj kierowcy Toyoty, zrównując z ziemią resztę stawki. Paweł Przybylski niezagrożony jechał do mety, choć miał chwile grozy. Na jednej z prób za mocno przyciął zakręt i uderzył w skarpę. Samochód utrzymał się na kołach, jednak warszawianin przez kilkadziesiąt metrów musiał walczyć z podskakującym przodem. Równa jazda Roberta Herby pozwoliła mu skorzystać na pechu Bogdana Herinka i zająć w rajdzie drugie miejsce, trzeci (i jednocześnie pierwszy w grupie N) był Krzysztof Hołowczyc, który jako jedyny na szutrach zrównał się na jednej z prób z Przybylskim. Piątkę najlepszych uzupełnili Bogdan Herink (który stracił miejsce na podium na skutek uszkodzenia wspomagania) i Andrzej Koper. Sensacyjny Štolfa był szósty i wyprzedził drugiego w N-ce Mariusza Ficonia. Czeski kierowca byłby wyżej, gdyby nie uszkodzenie skrzyni biegów pod koniec rajdu. W pierwszej dziesiątce znaleźli się jeszcze Piotr Świeboda, Romuald Chałas i Maciej Kołomyjski. Dopiero za nimi dotarł Waldemar Doskocz, nadal jadący bez wspomagania. Sensacyjny Wirkijowski na szutrach uszkodził samochód i rajd skończył w połowie drugiej dziesiątki.