Pod koniec grudnia pierwszy raz w karierze zanotował on 20 punktów, trafiając 8 z 10 rzutów.
Podczas trzeciego roku rola Robinsona w drużynie JayHawks znacznie wzrosła i występował on na parkiecie średnio już ponad 30 minut. Przed sezonem znalazł się on w gronie 50 kandydatów do zdobycia nagrody im. Johna Woodena. 31 grudnia 2011 roku zdobył 30 punktów i miał 21 zbiórek, stając się pierwszym obok Wayne'a Hightowera z 1961 roku zawodnikiem Kansas, który zanotował w jednym spotkaniu ponad 30 punktów i 20 zbiórek. W całym sezonie miał on na swoim koncie 27 double-double (najwięcej w historii JayHawks), oraz był liderem zespołu w liczbie zdobywanych punktów na mecz – 17,7, a ze średnią 11,9 zbiórki na mecz zajmował w tym względzie drugie miejsce w całych rozgrywkach. Przyczyniło się to w dużym stopniu do wybrania go przez Amerykańską Agencję Prasową do najlepszego składu rozgrywek, a także najlepszym koszykarzem konferencji Big 12. W rozgrywkach playoffs, JayHawks z nim w składzie awansowali do finału rozgrywek akademickich, gdzie jednak przegrali z drużyną Kentucky 67:59. Po tym wydarzeniu, Robinson zadeklarował, że zgłosi się do draftu NBA.