Ale pojawili się inni kierowcy - Krzysztof Hołowczyc i Andrzej Chojnacki, poza tym kierowcę z Urzędowa zaczęły nękać awarie samochodu.

W sezonie 1995 przesiadł się do Forda Escorta RS Cosworth grupy N, którym w poprzednim sezonie ścigał się Mariusz Ficoń. Jednak okazało się, że ten samochód jest jeszcze bardziej awaryjny od Galanta i Stec nie liczył się w walce o czołowe lokaty.

W 1996 roku wrócił do Mitsubishi. Wystartował za kierownicą Lancerem Evo. Wrócił do czołówki grupy N, wygrał w tej kategorii Rajd Polski.

Przez 8 lat utrzymywał się na liście priorytetowej PZM. Karierę sportową zakończył po sezonie 2000.

W 2014 r., w wieku 59 lat odnowił licencję i wystartował w zaliczanym do cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski Rajdzie Nadwiślańskim, rozgrywanym częściowo po drogach jego rodzinnej miejscowości Urzędów, startując w zbudowanym przez siebie Fordem Fiesta Proto.

W 2025 r. ponownie usiadł za kierownicą auta rajdowego startując Fordem Fiesta Proto w rozgrywanym w Kotlinie Kłodzkiej 2 Polskim Rajdzie Legend, wygrywając w klasyfikacji generalnej jeden OS (Spalona).