Z 1846 pochodzi natomiast informacja o znalezieniu przez Atholla Fletchera fragmentu dziwnej czaszki na brzegu rzeki Murrumbidgee (Nowa Południowa Walia), która jest dopływem Murray. Miała 9 cali długości (ok. 22 cm) i cechowała się ona tym, że oczodoły były umiejscowione bardzo blisko górnej szczęki. Jako pierwszy zbadał ją James Grant, który orzekł, że jest ona czaszką zarodka nieznanego zwierzęcia. Wkrótce potem została ona zidentyfikowana przez Williama S. Macleaya z Sydney jako zdeformowany fragment szkieletu młodego konia. Innej identyfikacji dokonał profesor Richard Owen z Londynu, który (na podstawie rysunku) orzekł, że była to czaszka cielaka. Została ona przekazana Muzeum Australijskiemu w Sydney (gdzie przez dwa dni była wystawiona na widok publiczny), ale w tajemniczych okolicznościach zaginęła. Jak napisano później w Sydney Herald, wydarzenie to sprawiło, iż wielu mieszkańców Australii „przypomniało sobie” o swoich „obserwacjach” nieznanego wodnego zwierzęcia: „Niemal wszyscy nagle zaczęli twierdzić, że słyszeli <dziwne dźwięki> dochodzące nocą od strony laguny lub też widzieli <coś czarnego> w wodzie”. Rok później w ręce miejscowego gubernatora o nazwisku Latrobe trafiły rysunki wykonane przez tubylców, przedstawiające bunyipy. Były one o tyle ciekawe, że widniały na nich dwa rodzaje tych legendarnych stworzeń.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bunyip · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.