Oznacza to, że im więcej wiemy o tym, jakie bodźce wizualne otaczały daną osobę (nie ma znaczenia czy jest to stworzony przez człowieka obiekt, czy element krajobrazu, flory lub fauny), tym bardziej będziemy świadomi tego, jakie nieświadome preferencje mogły mieć wpływ na wszelkie związane z jego sztuką działalności. To pozwala odtworzyć aspekty umysłu twórców, mecenasów i widzów, których wcześniej nie znaliśmy (Fernie 2008)”
Zarówno w książce badacza, jak i w jego licznych wypowiedziach widoczne jest ogromne znaczenie, jakie przywiązuje on do tego właśnie mechanizmu. Podczas wykładu w The Royal Institution of Great Britain podaje on pewien barwny przykład wydarzenia z lat sześćdziesiątych mającego miejsce w jednym z angielskich oceanariów. Pewien zwiedzający podszedł do szyby, za którą znajdowały się delfiny ze swoimi małymi. Ów dżentelmen pykał fajkę stojąc przed szybą, a zainteresowany tym zjawiskiem mały delfin postanowił podpłynąć, aby się przyjrzeć. Po chwili analizy wrócił do matki, od której wyssał mleko, by powrócić do dżentelmena i pyknąć w jego stronę mlekiem dokładnie tak, jak on uczynił do uprzednio z fajką. Przykład ten może wydawać się nieco niepoważny, jednak Onians wyciąga z niego daleko idące wnioski.