Swoimi wizytami w latach 1853 i 1854 komodor Matthew Perry skłonił Japonię do podpisania traktatu o pokoju i przyjaźni, skłaniając ją do westernizacji oraz importu zachodnich towarów, a w 1858 roku za sprawą upokarzających „traktatów nierównoprawnych” podpisanych przez Perry’ego, Holandię, Rosję, Wielką Brytanię i Francję, siogunat stanął w obliczu wewnętrznych sporów i ruchów ksenofobicznych w imię hasła: sonnō-jōi – „czcić cesarza, wypędzić barbarzyńców”.

thumb|240px|Zwodowana w 1855 roku korweta siogunatu o nazwie „Kanrin Maru”, pierwszy okręt o napędzie śrubowym

Cesarz Kōmei sympatyzował z takimi postawami i, zrywając ze stuleciami cesarskich tradycji, podjął aktywną rolę w sprawach państwowych. Gdy nadarzyła się okazja ostro skrytykował traktaty i próbował interweniować w sprawach sukcesji siogunów. Kulminacją był jego edykt z 1863 roku, w myśl którego należało „wypędzić barbarzyńców”. Choć siogunat nie miał najmniejszych intencji jego wdrażania, doprowadziło to do licznych wystąpień przeciw siogunom oraz obcokrajowcom. Najsłynniejszym był incydent w Namamugi i śmierć brytyjskiego kupca, Charlesa Lennoxa Richardsona (1834–1862), za co siogunat musiał zapłacić odszkodowanie wysokości 100 000 funtów szterlingów.