Pewnego wieczoru Edgar Lawson wpada w typową dla siebie furię. Tym razem zamyka się na klucz z Lewisem w jego pokoju, grożąc mu bronią. Zarzuca Lewisowi to, że ten, choć jest jego ojcem, nie chce się do tego przyznać. Zza zamkniętych drzwi nagle padają strzały. Przerażeni domownicy chcą dostać się do pokoju, nie mogą jednak odszukać zapasowego klucza. Z czasem sytuację udaje się opanować. Okazuje się wtedy, że Edgar dwukrotnie chybił, Serrocoldowi nic się więc nie stało. W chwilę potem panna Bellever, wysłana na poszukiwanie klucza do gabinetu Lewisa, odkrywa – w innym pokoju – ciało Christiana Guldbrandsena.

Do Stonygates przyjeżdża policja, która przesłuchuje kolejno wszystkich obecnych. Nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, kto mógł zamordować Guldbrandsena – wszystkich absorbowała awantura między Lawsonem a panem domu. Żadnej jednak z obecnych w Stonygates osób nie można z grona podejrzanych wykluczyć, każda z nich bowiem mogła, korzystając z ogólnej paniki, wymknąć się do pokoju Gulbrandsena i go zabić.