Podczas budowy niezgodnie z projektem został przestawiony płot. Kotwy podtrzymujące ogrodzenie przebiły kabel energetyczny, wskutek czego część metalowego ogrodzenia znajdowała się pod napięciem. Do interwencji została wezwana straż pożarna. Jeden ze strażaków został śmiertelnie rażony prądem w momencie złapania jednocześnie części ogrodzenia pod napięciem i ogrodzenia uziemionego.
Wątpliwości wśród pracowników straży pożarnej wzbudzały czujniki dymu (Vesda) i temperatury (DST). Czujniki dymu były zbyt czułe, powstała także wątpliwość czy mogą być instalowane w budowlach (certyfikat odnosił się do angielskiego słowa building – budynek, które według producenta oznacza także budowlę). Czujniki temperatury miały nie posiadać wymaganych certyfikatów z uwagi na nieukończone badania. Poza tym strażacy mieli dodatkowo ponad 50 uwag.
Wśród innych błędów przy projektowaniu i budowie tunelu wskazywane są m.in. brak biletomatów i punktów sprzedaży biletów, śliskie płytki na schodach, skomplikowane i kosztowne odśnieżanie dachu przystanku, zepsute windy, woda przeciekająca do tunelu i gromadząca się w szybach wind, brud na przystankach.