Gdy nad Zdwiżem rozgorzał zażarty bój, grupa majora Popowicza skrycie przeprawiła się przez rzekę pod Krasnohorkę, przebyła moczary między Andrzejówką a Drużnią i wyparła z Drużni zaskoczonego nieprzyjaciela. Akcja Popowicza spowodowała przerwanie ataku rosyjskiego na most kolejowy i wycofanie się przeciwnika ze stacji Borodzianka, którą zajął 3 batalion 5 pp Leg.

Rosjanie odeszli na wzgórza w pobliżu Borodzianki, skąd ostrzeliwali z dział i broni maszynowej stację oraz most. Pierwszy etap walki zakończył się sukcesem strony polskiej. Opanowano przeprawy przez Zdwiż, ale droga na zachód nadal była zamknięta. Dowództwo frontu południowo-zachodniego ściągało pod Borodziankę nowe siły. Wieczorem Jegorow wysłał do 1 Armii Konnej Siemiona Budionnego rozkaz następującej treści: "Kijowska grupa nieprzyjaciela przebija się wzdłuż linii kolejowej Kijów-Korosteń. Krwawa bitwa w rejonie Borodzianki. Najbliższe dwie dywizje skierować zamiast na Kijów na Radomyśl i Irszę". Dywizje Strzelców 7, 44 i 58 otrzymały rozkaz najśpieszniejszego podążania podwodami na Borodziankę.