Mimo to Brytyjczycy wycofali się do Portugalii. Za sukcesy w 1812 r. generał otrzymał tytuły hrabiego, a następnie markiza Wellington i stanowisko głównodowodzącego wojsk sprzymierzonych w Hiszpanii.
Kolejnym celem nowokreowanego markiza stała się twierdza Burgos, położona na szlaku łączącym Madryt z Francją. Do jej oblężenia nie doszło, gdyż Wellingtonowi nie udało się zgromadzić całego sprzętu potrzebnego do oblężenia tak znacznej fortecy. Ponownie wycofał swą armię do Portugalii, a ofensywę podjął w następnym roku. Dzięki znakomicie wykonanym manewrom zmusił Francuzów do opuszczenia Madrytu i Burgos. Latem 1813, podczas próby obejścia francuskich linii, Wellington zdecydowanie wygrał bitwę pod Vitorią, za co otrzymał awans do stopnia marszałka polnego. Zwycięstwo nie zostało jednak w pełni wykorzystane, gdyż żołnierze, ku wielkiemu rozczarowaniu swego dowódcy, zajęli się plądrowaniem francuskich taborów, dając czas pokonanemu nieprzyjacielowi na dokonanie odwrotu. W podjętym wkrótce pościgu za Francuzami wyparł ich z San Sebastian i stawił czoła kontrofensywie marszałka Soulta, pokonując go ostatecznie pod Sorauren.