W 2015 roku González wziął udział w pierwszym międzynarodowym turnieju klubowym w karierze – Copa Libertadores. Pierwszy mecz w tych południowoamerykańskich rozgrywkach zanotował 17 lutego z kolumbijskim Santa Fe (0:1), zaś jedynego gola strzelił 15 kwietnia na wagę zwycięstwa w konfrontacji z brazylijskim Atlético Mineiro (1:0). Mimo pewnej pozycji w składzie, ostatecznie odpadł z Atlasem z Pucharu Wyzwolicieli już w fazie grupowej. Ogółem w barwach Atlasu spędził pięć lat.
W lipcu 2016 González, w zamian za cztery miliony dolarów i kartę zawodniczą Cándido Ramíreza, przeszedł do ekipy wicemistrza Meksyku – CF Monterrey. Ruch ten wywołał sporą dezaprobatę ze strony kibiców Atlasu, domagających się dymisji prezydenta klubu Gustavo Guzmána, który z kolei przyznał, iż gracz został sprzedany ze względu na problemy z płynnością finansową klubu. W nowych barwach zawodnik zadebiutował 16 lipca 2016 w zremisowanym 1:1 meczu ligowym z Pueblą (rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut).