Mimo tym razem przychylnych recenzji w swoich dwóch ostatnich tomikach powrócił do drukowania swoich wierszy w niskich nakładach, choć tym razem już bez zakazu omówień w prasie.

Maria Podraza-Kwiatkowska nazwała Liedera jednym z najoryginalniejszych poetów Młodej Polski. Osobność i ekscentryczność jego poezji polega według badaczki na nawiązaniach nie tylko do Juliusza Słowackiego czy Charles’a Baudelaire’a, poetów popularnych w drugiej połowie XIX wieku, ale również poezji staropolskiej, zwłaszcza Jana Kochanowskiego.

Z powodu niskonakładowych wydań swoich poezji Rolicz-Lieder nie był właściwie znany poetom Młodej Polski i nie wywarł na nich żadnego wpływu. Uczestniczył jednak w życiu europejskiego środowiska literackiego końca XIX wieku. Przyjaźnił się ze Stefanem Georgem, którego utwory tłumaczył na język polski, i dzięki którego przekładom swoich poezji stał się znany m.in. w Niemczech. W jednym ze swych utworów deklarował: