Każda z nich kończyła się zachętą do tworzenia zakonspirowanych grup (jaczejek). Materiały te trafiały do Polski, skąd różnymi sposobami były przerzucane na terytorium ZSRR przez członków miejscowego oddziału NTSNP na czele z Aleksandrem E. Wjurglerem. Ponadto członkowie "Ldiny" pisali artykuły do pisma NTSNP "Za Rossiju", stanowiące analizę sowieckiego życia polityczno-społecznego. Aleksandr S. Kazancew publikował też satyryczne felietony, wyśmiewające sowiecką rzeczywistość. Były one opatrywane karykaturami przywódców partyjnych ZSRR. Członkowie "Ldiny" prowadzili również odczyty dla części urzędników ambasady japońskiej i funkcjonariuszy wywiadu wojskowego. Jesienią 1939 r. został rozwiązany oddział NTSNP w III Rzeszy, co doprowadziło też do zamknięcia „Ldiny”. Boris W. Prianisznikow przeniósł się do Belgradu, gdzie objął funkcję zastępcy redaktora naczelnego pisma "Za Rossiju". W lipcu 1940 r. kierownictwo NTSNP skierowało go do Bukaresztu, aby stanął na czele odtworzonej tam zakonspirowanej bazy wydawniczej pod kryptonimem "Ldina-2". Działał tam już działacz NTSNP Gieorgij S.