8 maja 1914 uległ katastrofie pilotując nowy samolot Dux, jego mechanik zginął, a sam Haber-Włyński odniósł obrażenia, lecz powrócił wkrótce do zdrowia i latania.

W lipcu 1914 wyjechał do Francji i przez krótki okres latał w szkole wyższego pilotażu Rolanda Garrosa w Villacoublay. Wykonując tam wszystkie znane wówczas figury akrobacji lotniczej, zdobył przydomek le diable (diabeł). Zaliczał się do zespołu pilotów Les Vicilles tiges (stare korzenie), obejmującego pilotów wyszkolonych przed I wojną światową. Przed wybuchem wojny, pod koniec lipca powrócił jednak do Rosji, gdzie dalej pracował jako instruktor i oblatywacz w Duksie. Uczestniczył w wielu wypadkach lotniczych, wielokrotnie łamał kości, miał krótszą jedną nogę po niefortunnym złamaniu. Po rewolucji pozostał w Moskwie i przez krótki okres szkolił pilotów w radzieckiej szkole pilotów otwartej 24 kwietnia 1918, demonstrował też akrobacje lotnicze 1 maja 1918 władzom radzieckim.