Warunkiem wycofania się rebeliantów M23 z Gomy, było przystąpienie rządu w Kinszasie do rokowań z rebeliantami. Po wstrzymaniu działań wojennych rozpoczęły się serie rozmów w Ugandzie, która pełniła rolę mediatora w konflikcie. Podczas rozmów podano powody buntu M23, czego powodem było spełnienie przez prezydenta Kabilę jedynie 23 z 35 zobowiązań zapisanych w porozumieniach pokojowych z 23 marca 2009. Rząd kongijski zaproponował przyznanie rebeliantom amnestii i by wszyscy buntownicy z rangą majora lub niższą przeszli dodatkowe szkolenie i ponownie wstąpili w szeregi armii. Oficerom wyższego stopnia zaproponowano wojskowe emerytury. Bosco Ntaganda miałby być postawiony przed sądem za zarzucane mu czyny. M23 zażądało z kolei rewizji wyborów prezydenckich z 2011. Obie strony nie zaakceptowały powyższych propozycji i żądań, toteż rozmowy na początku 2013 utknęły w martwym punkcie, a sytuacja w Kiwu znowu stała się niepewna i niestabilna.