Czytelnik, Warszawa 1983..

Pomoc Armii Krajowej jeżeli chodzi o zaopatrzenie w broń potwierdził Marek Edelman z lewicowego ŻOB-u: „Pod koniec grudnia 1942 roku otrzymaliśmy nasz pierwszy transport broni od Armii Krajowej. Nie było tego wiele, tylko 10 pistoletów. Nie mniej umożliwiło to naszą pierwszą akcję zbrojną [...] Pod koniec stycznia 1943 r. otrzymaliśmy pięćdziesiąt większych pistoletów i pięćdziesiąt pięć granatów od Komendy Głównej AK [...] W marcu 1943 każdy z naszych partyzantów miał pistolet i 10–15 sztuk amunicji, 4–5 granatów i tyle samo butelek zapalających. Dwa lub trzy karabiny przydzielone były do każdej sekcji dzielnicowej. Mieliśmy jeden tylko karabin maszynowy.”Marek Edelman, The Ghetto Fights, Bookmark, London 1990 s. 69–72.

Oprócz dostaw broni dowódca AK gen Stefan Rowecki „Grot” zlecił również przeprowadzenie pomocy instruktażowej oraz szkoleń dywersyjno-bojowych, polegających głównie na nauce konstruowania bomb, granatów oraz butelek zapalających prowadzonych przez zastępcę dowódcy Kedywu Okręgu Warszawskiego kpt. Zbigniewa Lewandowskiego[./Akcja_Getto#cite_note-CITEREFStrzembosz1983275-14 ]. Szkolenia te skierowane były do członków ŻOB-u.