ZŻW nie był uznawany przez kierownictwo AK, jednak członkowie tej organizacji należący do Betaru szkoleni byli w działalności wojskowej oraz dywersyjnej już od lat 30. przez oficerów wojska polskiego, a znaczna część kierownictwa ŻZW była wcześniej żołnierzami w polskiej armiiWedług relacji Henryka Iwańskiego „Żydowski Związek Walki (...) powstał z inicjatywy oficerów i podoficerów Wojska Polskiego narodowości żydowskiej”. Stanisław Wroński, Maria Zwolakowa, „Polacy i Żydzi 1939–1945”. Książka i Wiedza, Warszawa 1971 str.167..
Broń dostępna dla Armii Krajowej również była bardzo ograniczona.
„Po jednym stenie na sekcję, czyli na sześciu ludzi. Poza tym pistolety, kilka granatów i to wszystko. Raczej mało, chociaż byliśmy wtedy jednym z najlepiej uzbrojonych oddziałów AK. Trzeba pamiętać, że była to wiosna 1943 i Armia Krajowa miała wtedy jeszcze dużo mniej broni, aniżeli rok później, w czasie Powstania. Pamiętam po odprawie na Podwalu u Sternika, podchodzi do mnie jeden moich żołnierzy, młody dziewiętnastoletni chłopak – Wilk się przezywał. “Panie Zygmuncie, mówi niespokojnie – na co my się porywamy z tymi kilkoma granatami, przecież Niemcy maja cekaemy, czołgi, artylerię, idziemy z motyką na słońce”.