Dwukrotnie została zatrudniona jako tłumaczka – w 1947 podczas procesu załogi KL Auschwitz, który odbywał się w Krakowie., a w sierpniu 1948 w trakcie Światowego Kongresu Intelektualistów w Obronie Pokoju we Wrocławiu.. We wrześniu tego samego roku postawiono jej zarzuty szpiegostwa na rzecz Stanów Zjednoczonych i w związku z tym była przez pewien czas więziona, również jej męża spotkał ten sam los.. W kręgu rodziny aresztowanie Skibniewskich wiązano z jej pracą przy kongresie..
W lutym 1950 zatrudniono Skibniewską w Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik” jako korektorkę stylistyczną. Zmiana pracy była związana z aresztowaniem i procesem jej brata, Franciszka. Z „Czytelnikiem”, gdzie później kierowała redakcją literatur romańskich, była związana aż do emerytury, na którą przeszła 31 lipca 1971. Przez cały ten czas (jak i na emeryturze) Skibniewska nie przerywała pracy translatorskiej; od swego debiutu przełożyła blisko sto dzieł z języków angielskiego i francuskiego. W 1956 została przyjęta do Związku Literatów Polskich. Ceniono ją także za prace redaktorskie, w 1957 Zbigniew Bieńkowski podkreślał, że na tym polu zasłużyła się polskiej romanistyce.. W latach 50.