kierowała wznowieniem cyklu Komedii ludzkiej Balzaka.
Pracując w „Czytelniku” bliższe relacje i przyjaźń nawiązała z tłumaczkami Aliną Przedpełską-Trzeciakowską i Eligią Bąkowską.. Krewni lub współpracownicy zapamiętali ją jako wykształconą, kulturalną i elegancką kobietę, posługującą się nienaganną polszczyzną. Jako zwierzchniczka miała być dość surowa, ograniczająca kontakty do spraw służbowych, bez spoufalania. Jednocześnie potrafiła okazywać sympatię, jak i żartować. Pracę translatorską, często nad trudnymi i ambitnymi tytułami, pomyślnie łączyła z obowiązkami redakcyjnymi, co uznawano za wyraz rozwiniętego etosu pracy, pasji, jak i sposobu dostosowania się do powojennej rzeczywistości.. W kontaktach z ludźmi unikała wprost tematów politycznych, skrywając swój niechętny stosunek do władzy komunistycznej, co najwyżej dając rozmówcom do zrozumienia, co o niej sądzi. W latach stanu wojennego bardzo źle przyjęła przystąpienie brata do Patriotycznego Ruch Odrodzenia Narodowego, co odbiło się na ich kontaktach. Jej krewną była tłumaczka Małgorzata Targowska-Grabińska, która w młodości mieszkała przez kilka lat u niej..