Niemiecki chemik Karl Jacob Lowig, który pracował nad zidentyfikowaniem ekstraktu z wiązówki, zdał sobie wkrótce sprawę z faktu, że jest to dokładnie ten sam kwas salicylowy, który odkrył Piria.

Do połowy XIX wieku użycie leków na bazie salicylanów, między innymi salicyny, kwasu salicylowego i salicylanu sodu, stopniowo wzrastało, a lekarze zyskiwali coraz większą wiedzę na temat efektów, jakie leki te pomagały osiągnąć: uśmierzenia bólów, obniżania gorączki i zapobiegania infekcjom. Użyteczność leków obniżały jednak nieprzyjemne skutki uboczne, zwłaszcza podrażnienie żołądka. W drugiej połowie XIX wieku niemiecki przemysł chemiczny, przeżywający rozkwit dzięki odkryciu i produkcji dochodowych substancji ze smoły węglowej, przymierzał się do badania potencjału leków na jej bazie. Punktem zwrotnym było pojawienie się antyfebryny produkowanej przez Kalle & Company's. Była to markowa wersja pochodnej antyfebryny, której właściwości przeciwgorączkowe odkryto przypadkiem w 1886. Sukces antyfebryny zainspirował Carla Duisberga, kierownika sekcji badawczej małej firmy chemicznej Friedrich Bayer & Company, do rozpoczęcia systematycznych badań nad innymi środkami przeciwgorączkowymi.