W domu Feliksy Wyganowskiej zorganizowano zebranie komitetu PPR, na którym zaprezentowano ubrania, rzeczy osobiste i kosztowności wymordowanych Żydów. Komitet zaakceptował działania Gruchalskiego wobec sztabu Grzegorza, a na samego Korczyńskiego rzekomo wydał wyrok śmierci. Również i te informacje pochodzą ze źródeł procesowych.

Według przywołanych źródeł, powróciwszy 6 grudnia do Ludmiłówki Korczyński miał rzekomo rozpocząć krwawą zemstę. Schwytanych przeciwników zabijano na miejscu. „Czystka” dotknęła nie tylko komunistów zaangażowanych w walki wewnętrzne w GL. Ukrywających się w okolicy Żydów rzekomo traktowano jako wspierających opozycję i jako takich również bezlitośnie mordowano. Bestialstwem rzekomo wyróżnił się wówczas Edward Gronczewski, który po zastrzeleniu Perły Flam (Perła Żurek) włożył jej kij do narządów rodnych. Łącznie za pomocą broni palnej, granatów, kijów, znalezionych na miejscu narzędzi lub wręcz gołymi rękami zamordowano około 100 Żydów. Jana Gruchalskiego schwytano w lutym 1943. Urządzono „sąd partyjny”, po czym niezadowoleni z odpowiedzi oskarżonego „sędziowie” pobili go, a Korczyński nakazał jego egzekucję.