Często stosował też niekonwencjonalne metody, nakazując na przykład swym ludziom kradzież sprzętu z cudzych magazynów. Gdy jednak zachodziła potrzeba, potrafił być ujmujący i przekonać do siebie i swej dywizji niechętnych SS oficerów Wehrmachtu, choćby feldmarszałków Maximiliana von Weichsa i Ericha von Mansteina (ten ostatni określał Eickego jako „dzielnego człowieka”).

W maju 1940 r. Eicke poprowadził Dywizję „Totenkopf” do walki na froncie zachodnim. Początkowo pozostawała ona w rezerwie, jednak w połowie maja weszła w skład XV Korpusu Pancernego Hotha. Dywizja walczyła we Flandrii (z oddziałami Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego), a następnie w Szampanii, wszędzie wykazując się zaciętością w boju. Agresywna taktyka uderzeń czołowych stosowana przez Eickego przyniosła jej jednak spore straty, sięgające 10% stanu. Szlak bojowy dywizji znaczyły również liczne mordy na angielskich i francuskich jeńcach wojennych, m.in. w Le Paradis, L’Arbresle, Lentilly.

Po kilku miesiącach spędzonych na służbie okupacyjnej we Francji, Dywizja „Totenkopf” została przerzucona na wschód by wziąć udział w operacji „Barbarossa”.