Realizatorzy planu rozpowszechniali informacje, że Montgomery będzie podczas inwazji dowodzić całością wojsk lądowych, co było bliskie prawdy. Gdy przygotowania ukończono, 26 maja James odleciał z bazy RAF w Northolt do Gibraltaru, gdzie wylądował następnego dnia pod czujnym okiem niemieckiego punktu obserwacyjnego po drugiej stronie granicy z Hiszpanią. James zjadł śniadanie w towarzystwie brytyjskiego gubernatora, Sir Ralpha Eastwooda, po czym udał się ponownie na lotnisko. Do pałacu gubernatora zaproszono w tym właśnie czasie hiszpańskiego rezydenta, Ignacio Molinę Péreza, o którym wiedziano, że szpieguje dla Niemców. Widząc start samolotu „generała” Pérez pospieszył na drugą stronę granicy, by zatelefonować do agenta niemieckiego wywiadu.

James poleciał do Algieru, gdzie przedefilował otwarcie przez całe lotnisko, by następnie odjechać na spotkanie z generałem Maitlandem Wilsonem, rzekomo dla omówienia lądowania wojsk alianckich w południowej Francji. Wieczorem został przewieziony po cichu do odległej willi, a następnego dnia − już w swoim własnym mundurze − odleciał do Kairu, gdzie trzymano go w ukryciu do chwili, gdy ujawniona została obecność prawdziwego Montgomery'ego we Francji.