Koncerty zawsze przerywała policja, która rozpraszała widownię i zabierała muzyka do więzienia lub na oddział intensywnej terapii.

Jednym z hobby GG’ego było śledzenie biografii słynnych morderców. Udało mu się spotkać z Johnem Gacym, który oczekiwał na egzekucję za zabójstwo 33 chłopców. Gacy stwierdził, że Allin jest dobrym, aczkolwiek wyjątkowo śmierdzącym człowiekiem.

Innym nietypowym zachowaniem GG’ego były próby samobójcze. Kilkakrotnie przesuwał termin samobójstwa na scenie, ponieważ za każdym razem podczas występów interweniowała policja. GG niejednokrotnie podkreślał, że w ten sposób chce zwieńczyć swoją twórczość artystyczną.

„Mesjasz rock and rolla” Nasilające się nietypowe zachowanie oraz łamanie prawa sprawiło, że GG ogłosił siebie mesjaszem rock and rolla. Swoje poglądy opublikował w formie manifestu – przesłania wygłaszał w formie monologów, które przemycał pomiędzy kolejnymi utworami podczas koncertów, a także na swoich albumach. GG uważał, że rock and roll zrodził się z buntu wobec wszelkich zasad, ale został zniszczony przez korporacje. Głosił, że zamierza przywrócić pierwotny charakter rock and rolla.