707..

Po tym ogromnym sukcesie, imię Rajmunda stało się sławne wśród muzułmanów, którzy aż do końca jego życia, ani razu nie odważyli się stawić mu czoła w polu. Hrabia Tuluzy miał jednak za mało wojska, aby wziąć szturmem świetnie ufortyfikowany Trypolis. Wymusił od Fachr al-Mulka wysoki okup w pieniądzach i wierzchowcach, po czym tymczasowo wycofał się do Tortosy, gdzie przegrupował siły i przygotował plan kolejnej kampanii. Następne kilka miesięcy spędził na umacnianiu swojej władzy w okolicach miasta, jak również zajmując pobliskie ziemie. W marcu 1103 roku wyruszył na podbój równiny Al-Bukaja znajdującej się pod władzą emira Himsu, Dżanah ad-Dauli. Przypuścił nagły atak na fortecę Tuban, położoną na północnym wschodzie mając nadzieję na zaskoczenie obrońców. Ten zamysł nie powiódł się, ale wkrótce później Rajmund przystąpił do oblężenia Kalat al-Hisnu, bardzo istotnego zamku panującego nad całą równiną. Wydarzenia szły po jego myśli, kiedy nagle zupełnie niespodziewanie zmarł Dżanah ad-Daula, zamordowany przez asasynów. W Himsie doszło do rozruchów, a Rajmund natychmiast odstąpił od oblężenia i szybkimi marszami ruszył w kierunku miasta, aby je zająć wykorzystując panujący tam chaos.