Legia zajęła na zakończenie sezonu 1936 ostatnie, dziesiąte miejsce w tabeli ligowej i spadła z ligi. Martyna wystąpił w szesnastu meczach i był autorem trzech trafień, dzięki czemu był trzecim najlepszym strzelcem drużyny.

Warszawianka thumb|right|Henryk Martyna w stroju Warszawianki na Wielkiej Rewii Asów Sportu Zdaniem Ireny Elgas, pierwszej żony Józefa Nawrota, Martyna szukał po nałożonej dyskwalifikacji przez Legię Warszawa „dobrej posady do zarabiania i gry”. Do Warszawianki trafił w kwietniu 1937 roku za namową prezesa klubu, pułkownika Leopolda Goebela, który za transfer miał zaoferować mu sześć tysięcy złotych. Pieniądze składające się na honorarium, zdaniem Ireny Elgas wyłożył lokalny budowniczy, Jan Modzelewski. W barwach nowej drużyny Martyna zadebiutował 2 maja 1937 roku w zremisowanym 1:1 meczu z Wartą Poznań. Warszawianka zakończyła sezon 1937 na siódmym miejscu w tabeli ligowej. Martyna zagrał w siedmiu spotkaniach.

W 1938 roku Martyna strzelił pierwszą bramkę w barwach Warszawianki po wykorzystaniu rzut karnego, co miało miejsce 1 maja w wygranym 3:1 meczu z Polonią Warszawa. Warszawianka zakończyła sezon 1938 na ósmym miejscu w tabeli ligowej. Martyna zagrał w szesnastu spotkaniach i był strzelcem jednego gola.