W sierpniu reszta kary została anulowana przez zarząd ligi i Martyna wrócił na boisko w meczu ze Śląskiem Świętochłowice (1:2, 11 sierpnia 1935). Legia zajęła na zakończenie sezonu 1935 dziewiąte miejsce w tabeli ligowej. Martyna zagrał w dziewięciu spotkaniach.

W kwietniu 1936 roku Martyna nie wykorzystał rzutu karnego w spotkaniu z Garbarnią Kraków (1:1, 26 kwietnia 1936). W październiku otrzymał od Stefana Nowaka, będącego wtenczas intendentem na statku pasażerskim „Batory”, propozycję wyjazdu do Stanów Zjednoczonych, gdzie załoga transatlantyku miała rozegrać w Nowym Jorku mecz rewanżowy z „polsko–amerykańskim klubem sportowym” o Puchar wydawnictwa „Nowy Świat”. Martyna miał zaplanować wyjazd w tajemnicy przed klubem wspólnie z Franciszkiem Cebulakiem, Józefem Nawrotem i Edwardem Drabińskim. Piłkarze nie mogli zejść na ląd Stanów Zjednoczonych, gdyż nie figurowali na liście pasażerów. Kapitan statku wpisał ich wtenczas na listę członków załogi, przez co Martyna widniał w spisie jako kucharz. Do kraju wrócił w listopadzie statkiem pasażerskim „Piłsudski”, choć miał wcześniej oświadczyć, „że będzie się starał pozostał w Ameryce na dłuższy czas”. Klub ukarał zawodników za ten incydent dwuletnią dyskwalifikacją i poinformował o tym fakcie Polski Związek Piłki Nożnej oraz zarząd ligi.