W kwietniu 1934 roku Martyna był autorem bramki samobójczej w spotkaniu z Garbarnią Kraków (1:1, 22 kwietnia 1934). W czerwcu sprokurował rzut karny w wygranym meczu z Wisłą Kraków (3:2, 29 czerwca 1934), który na bramkę zamienił Stanisław Obtułowicz. Legia zajęła na zakończenie sezonu 1934 piąte miejsce w tabeli ligowej. Martyna zagrał w dwudziestu dwóch meczach i był autorem pięciu trafień, dzięki czemu był trzecim najlepszym strzelcem zespołu. Jako jedyny zawodnik „Wojskowych” wystąpił we wszystkich spotkaniach ligowych w pełnym wymiarze czasowym.

W maju 1935 roku Martyna został wykluczony z boiska w drugiej połowie meczu z Pogonią Lwów (0:1, 5 maja 1935) za faul, jakiego dopuścił się na zawodniku gości. Miał wówczas złapać za rękę przebiegającego obok rywala i pchnąć go kolanem. Mimo protestów Martyny i piłkarzy „Wojskowych”, sędzia Tadeusz Leracz nie cofnął swojej decyzji, przez co zespół zszedł z boiska, zaś arbiter odgwizdał koniec meczu. Martyna został za ten incydent zdyskwalifikowany na trzy miesiące przez wydział gier i dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz pozbawiony sprawowania funkcji kapitana na rok za niesubordynację wobec decyzji sędziego. W lipcu dyskwalifikacja została zawieszona na jeden dzień, dzięki czemu zagrał w wygranym sparingu z Admirą Wacker (2:1, 17 lipa 1935).