8 marca 1881 został on przyjęty przez samego prezydenta, który uznał Guiteau za człowieka niekompetentnego i niezrównoważonego. Prawnik zabiegał wówczas o stanowisko konsula we Francji, jednak prezydent zdecydowanie odmówił. 14 maja sekretarz stanu James Blaine wyrzucił z Białego Domu Guiteau, mówiąc „Proszę nie rozmawiać ze mną na temat stanowiska w paryskim konsulacie, tak długo jak Pan żyje.”. Wydarzenia te zaważyły o zamiarze zamordowania Garfielda.

Plan zabójstwa thumb|250px|Obelisk upamiętniający prezydenta USA Jamesa Garfielda w w stanie Ohio Rozgoryczony Guiteau, twierdząc że Bóg nakazuje mu zabić prezydenta, zakupił rewolwer British Buldog, kaliber 44. 23 maja napisał ostatni list do Garfielda, żądając dymisji Blaine’a i grożąc jemu i całej Partii Republikańskiej. Niecały miesiąc później, 16 czerwca, napisał list, w którym stwierdził, że postanowił zabić prezydenta, jednak uważał, że „nie jest to morderstwem a polityczną koniecznością”. Początkowo planował zabić prezydenta przed Białym Domem, lecz uznał, że miejsce to jest zbyt niebezpieczne. Ponowną okazją do dokonania zamachu miał Guiteau 12 czerwca, kiedy to obserwował Garfielda w kościele;