„Kurier Warszawski” odnotował na gorąco następnego dnia po premierze: „Balet Sylfida dał powód do nowych oklasków, i możemy zapewnić, że nie było ani jednego z widów napełniających wczoraj Teatr Wielki, który by opuścił to widowisko bez ogłoszenia, iż jest istotnie zadowolony. Rzecz ciągle interesująca, układ tańców i ich wykonania zajmujące, grupy pełne gustu, maszynerie dokładne, ubiory świeże, muzyka wyborna, wszystko to połączyło się do utworzenia interesującej całości. JPanna Wendt, uczennica szkoły baletu teatru warszawskiego, lubo lat 14ście dopiero licząca, wystąpiła pierwszy raz w roli głównej, a w wykonaniu tej trudnej roli dowiodła ile korzystała w tej tejże szkole; okrywaną była ciągłymi oklaskami, przywołana 2kroć, przewyższyła oczekiwania wielu. Będzie to znakomita ozdoba naszego baletu. Autorem Sylfidy jest ojciec sławnej Taglioni, a na naszą scenę ułożył to dzieło pracowicie i z talentem JP. Morys, i otrzymał sprawiedliwą nagrodę w powszechnym przywołaniu;