jako też JPanna Gwozdecka z wdziękiem i mocą przedstawiająca role Effie. Dekoracja w 1szym akcie jest JP. Głowackiego, a maszynerie urządził JP. Jutty”„Kurier Warszawski”, 1839 nr 47 z 18 II 1839..
Z kolei „Gazeta Warszawska” pisała dzień później: „Wszystko połączyło się ku uprzyjemnieniu tego baletu, treść zwięzła, piękna, prawdziwie dramatyczna, tańce nowe, charakterystyczne, pełne oryginalnego wdzięku, gustownie układane grupy, świeże ozdobne ubiory i wszystko, co może podwyższyć jeszcze wartość tego, co samo z siebie jest piękne. Ale największą zaletą, która zapewnia temu baletowi długie świetne powodzenie jest wykonanie trudnych ról, szczególniej trzech głównych. Sylfidę, w której widzieliśmy przed rokiem Pannę Taglioni, przedstawia Panna Wendt, 14stoletnie uczennica szkoły baletu. Lekkość zadziwiająca, powabna składność ruchów, naiwny wdzięk postaw i jakiś urok uczuć, żywej namiętnej gry, zdolne są zawrócić głowę nie tylko jej szkockiemu kochankowi; upojeni rozkosznym zadowoleniem, patrzymy na to dziecię jak na powietrzną istotę i niezdolni ścigać okiem niewypowiedzianie szybkich ruchów, nie umiemy zdać sobie sprawy jakim sposobem tak młoda artystka mogła dojść do takiego stopnia i z radością myślimy o dalszych jej postępach.