Zachowane akta z obserwacji za Kuchcińskim i Płużańskim pokazują, że spotykali się w Warszawie, po czym Kuchciński sam wracał do Piastowa, gdzie zamieszkiwał. Na początku maja 1947 roku żona Leszka Kuchcińskiego straciła z nim kontakt i przez wiele miesięcy nie potrafiła się dowiedzieć, co się z nim stało. Dopiero po dziesięciu latach Bronisław Czarnowski przekazał jej, że Leszek Kuchciński został zamordowany podczas próby ucieczki przed aresztowaniem na początku maja 1947 roku. W 1990 roku rodzina rozpoczęła śledztwo w sprawie zaginięcia Leszka Kuchcińskiego. Śledztwo zawieszono w 1999 roku, wszczęto ponownie w 2001 i po kilku miesiącach umorzono. Syn Leszka Kuchcińskiego, Jacek domagał się kontynuowania śledztwa: „W klimacie aktywnych działań UB przez poszukiwania mojego ojca, urządzanie zasadzek, ojciec mój w roku 1947 maj zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Okoliczności powyższe w sposób oczywisty prowadzą do oczywistego wniosku, że w konkretnym przypadku popełnione zostało przez funkcjonariuszy zbirów UB na moim ojcu morderstwo”. Śledztwo nie zostało jednak kontynuowane. W 2018 r.