nie wykonano jednak żadnych konkretnych opracowań i nie podjęto żadnych decyzji.

W latach 70., gdy transport kolejowy w Polsce odgrywał ważną rolę, powrócono do tematu. Zdawano sobie sprawę, że wszelkie rozwiązania techniczne wprowadzane na kolei muszą być poddawane próbom eksploatacyjnym, a nie tylko badane w laboratoriach. Proponowano wówczas dwa warianty, które zakładały budowę toru badawczego o długości kilkunastu bądź kilkudziesięciu kilometrów wzdłuż istniejącej linii kolejowej. Rozważano także budowę wydzielonego toru doświadczalnego w okolicach Huty Katowice, aczkolwiek ze względu na problemy z pozyskaniem gruntów na Górnym Śląsku lokalizację zmieniono na Dolny Śląsk. Koncepcja ta została poparta przez ówczesnego dyrektora Dolnośląskiej Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych, który jako dokładne usytuowanie obiektu wskazywał tereny w okolicach Bielawy i Jelcza. Ze względów ekonomicznych budowa nie została jednak zrealizowana.