Dwudziestolecie międzywojenne Po przyłączeniu Pomorza w granice II Rzeczpospolitej w 1920 roku z miasta wyemigrowało wielu parafian narodowości niemieckiej, w 1921 roku stanowili oni kilkanaście procent mieszkańców miasta. Pierwszym powojennym pastorem był Oskar Brandt, który w 1925 roku pomógł rannym w katastrofie kolejowej pod Starogardem Gdańskim, a jego zasługi doceniły władze miejskie, od których otrzymał gratulacje z okazji czterdziestolecia pracy duszpasterskiej. Jego następcą był od 1930 Bruno Wendlandt, zadeklarowany antyfaszysta, zaprzyjaźniony z ks. Franciszkiem Sawickim. W 1933 roku z 758 wiernych 53 stanowili Polacy, dla nich 23 grudnia 1933 pastor Józef Danielczyk z Grudziądza odprawił nabożeństwo w języku polskim.
II wojna światowa Podczas II wojny światowej pastor Wendtland silnie przeżył zbrodnię w Lesie Szpęgawskim, a także starał się o zwolnienie ks. Wawrzyńca Janikowskiego z obozu Stutthof. Z tego powodu duchownym interesowało się Gestapo. W 1942 został powołany do wojska, w 1945 odniósł obrażenia głowy podczas walk o Gdańsk, dostał się do niewoli radzieckiej i zmarł w obozie jenieckim w Toruniu 26 czerwca 1945. W marcu 1945 wieża kościoła służyła jako punkt obserwacyjny i alarmowy.