Gerstein miał udać się do Kolína w Protektoracie Czech i Moraw, pobrać z tamtejszych magazynów 100 kg cyklonu B, a następnie dostarczyć go SS-Gruppenführerowi Odilo Globocnikowi, dowódcy SS i policji w dystrykcie lubelskim Generalnego Gubernatorstwa, który w tym czasie kierował akcją „Reinhardt”, czyli eksterminacją polskich Żydów.
Podróż do Lublina odbyła się w sierpniu. Gersteinowi towarzyszył SS-Obersturmbannführer dr , specjalista w zakresie higieny na Uniwersytecie w Marburgu (według Valerie Hébert towarzyszył im jeszcze jeden oficer SS). Odilo Globocnik poinformował przybyłych SS-manów o tym, że omawiane sprawy są objęte najwyższą klauzulą tajności i ewentualne ujawnienie informacji na zewnątrz będzie karane śmiercią. Zlecił im przygotowanie projektu przebudowy komór gazowych w obozach akcji „Reinhardt” i przestawienia ich na stosowanie cyklonu B. Do tego czasu w tamtejszych komorach gazowych stosowano tlenek węgla ze spalin silnikowych. Omawiano również kwestię sprawnej dezynfekcji dużej ilości odzieży, która pozostawała po Żydach zabijanych w obozach. Gernstein miał wówczas dostać polecenie nadzoru nad tą sprawą.