Tymczasem hetman Lanckoroński razem z wojskiem kwarcianym stacjonował od 26 września w stałym obozie położonym na północ od Wojnicza. Kanclerz koronny Stefan Koryciński wydał uniwersał, aby w tym miejscu gromadziło się małopolskie pospolite ruszenie i wszelkie wojska wojewódzkieDowodem na stały charakter obozu było odkrycie stałej kuchni polowej na północny zachód od Wojnicza przez zespół archeologiczny mgr Eligiusza Dworaczyńskiego.
Wojsku polskiemu brakowało jednak informacji o postępach Szwedów. Hetman Lanckoroński wysłał więc w kierunku Wiśnicza wczesnym rankiem podjazd pod dowództwem por. Krzysztofa Modrzewskiego w celu ustalenia pozycji i kierunku marszu wojsk Karola X Gustawa.
Bitwa
Pierwsze starcie i atak na obóz Pretlach otrzymał fałszywą wiadomość o lokalizacji obozu wojsk kwarcianych za Dunajcem, przez co w gęstej mgle, porankiem 3 października, przypadkowo natrafił na podjazd Modrzewskiego. Wywiązała się gwałtowna walka, w której, w obliczu przewagi przeciwnika, Polacy ustępowali w kierunku obozu, starając się opóźnić atak szwedzki. Pretlach, zrozumiawszy, że ma przed sobą cały obóz wojsk kwarcianych zamierzał jak najdłużej uniemożliwiać przeciwnikowi zorganizowanie obrony i dać czas królowi na przybycie na pole bitwy. Rozbił więc on przednią strażnicę obozową i wpadł do obozu.