Lokalne społeczności, często identyfikujące się z cesarstwem, zachowywały kontrolę nad mniej ważnymi ośrodkami, duża część Berberów jeszcze długo pozostawała niezależna i często stawiała zbrojny opór najeźdźcom (co obrazują relacje o Kahinie), a chrześcijaństwo, które panowało tu od czasów zachodniego cesarstwa, utrzymywało się w niektórych regionach nawet 500 lat po pierwszych inwazjach arabskichJenkins John Philip, The Lost History of Christianity: The Thousand-Year Golden Age of the Church in the Middle East, Africa, and Asia--and How It Died, HarperCollins, 2008..
W 706 roku Arabom udało się podporządkować sobie Tanger – jedną z ostatnich twierdz Bizantyjczyków w Afryce. Źródła arabskie podają wprawdzie, że miastem rządził niejaki Julian, książę wizygocki i poddany Roderyka. Rzeczony Julian miał poprosić muzułmanów, żeby najechali Półwysep Iberyjski, i zaofiarował im swoją flotę do przeprawy przez Cieśninę Gibraltarską. Chciał się on bowiem zemścić na Roderyku za zgwałcenie córki. Wielu historyków odrzuca jednak tę wersję wydarzeń, twierdząc, iż jest to moralizująca opowieść ukazująca wymierzenie sprawiedliwości okrutnemu Roderykowi przez sprawiedliwych ArabówCollins Roger, Visigothic Spain 409-711, Viley, 2004..