Trudności związane z brakiem silnika spowodowały, że postanowiono opuścić szlak Magellana i skierować się na Karaiby. W Portoryko „Victoria” była atrakcją międzynarodowych regat „Op Sail 2000”. Za flotyllą nowoczesnych jachtów dopłynęła do Florydy, gdzie zakupiono 20-letni silnik, który wyremontowano i zamontowano. W dalszą wędrówkę wypłynięto po zakończeniu sezonu huraganów (marzec 2001), pod dowództwem kpt. Jindricha (Heńka) Kuchejdy (kpt. Rudolf Krautschneider przystąpił do realizacji innych projektów).

Z Florydy na Pacyfik szlakiem Magellana Zamiast płynąć wprost do Brazylii wybrano trasę dłuższą, ale z pomyślnymi wiatrami – na Azory i Wyspy Zielonego Przylądka. Oznaczało to powrót na wiodący do Brazylii odcinek trasy Magellana. Do wejścia do Cieśniny Magellana „Victoria” dotarła pod koniec stycznia 2002 r. W przejściu przez cieśninę i kanały Patagonii płynięto tylko z korzystnym prądem pływowym, coraz bardziej podziwiając niedysponujące silnikiem i mapami załogi statków Magellana. Sztorm na Pacyfiku zmusił załogę do zatrzymania się w chilijskim porcie Talcahuano. Miał tu miejsce „piracki napad”, zorganizowany przez Hermandad de la Costa.