Klęczy więc za Niemcy”.

Wspominając po latach to wydarzenie, Willy Brandt powiedział: Am Abgrund der deutschen Geschichte und unter der Last der Millionen Ermordeten tat ich, was Menschen tun, wenn die Sprache versagt”Willy Brandt: Erinnerungen. Propyläen-Verlag, Frankfurt am Main 1989, s. 214..

„Nad otchłanią niemieckiej historii, pod ciężarem milionów zamordowanych, uczyniłem to, co robią ludzie, kiedy brakuje im słów”.

Zamiar złożenia wieńca pod Pomnikiem Bohaterów Getta przez Willy’ego Brandta był też przedmiotem sporu z władzami polskimi, które po niedawnej kampanii antysemickiej w marcu 1968 roku były do tego pomysłu nastawione niechętnie. Ustalono m.in., że wieniec złożony pod Pomnikiem Getta będzie mniejszy od tego, który zostanie złożony przed Grobem Nieznanego Żołnierza. By nie nadawać rangi temu wydarzeniu, z polskiej strony na Muranowie byli obecni tylko urzędnicy niskiej rangi.

Gest Brandta władze odebrały jako hołd złożony pod „niewłaściwym” pomnikiem, bo skierowany nie pod adresem ofiar polskich, a żydowskich, który to temat po wydarzeniach z 1968 roku władze starały się wymazać ze świadomości społeczeństwa.