Po 1956 Paulo po powrocie w rodzinne strony dostał pracę na kopalni i ożenił się. Dwa dni po narodzinach córki do jego domu przyjechali funkcjonariusze NKWD. Aresztowany, rok przebywał w areszcie. Przeszedł brutalne śledztwo; funkcjonariusze UB wybili mu wszystkie zęby i powyrywali paznokcie. Został skazany na karę śmierci. Górnicy z Kopalni Węglówka wystąpili jednak z petycją do prezydenta Bolesława Bieruta, aby ten ułaskawił skazańca. W następstwie petycji odbyła się rewizja nadzwyczajna. Karę śmierci zamieniono na karę 15 lat więzienia, którą odbywał w więzieniu we Wronkach.

W 1956 w wyniku amnestii wyszedł na wolność, choć na okres kolejnych pięciu lat pozbawiono go praw obywatelskich. Dzięki pomocy inż. Ireneusza Malarskiego dostał pracę na kopalni. Pracował w nowej kopalni Węglówka 1. W 1982 roku przeszedł na emeryturę.

Aktywnie uczestniczył w wydarzeniach upamiętniających towarzyszy broni. Był ostatnim z żyjących zastępców Józefa Kurasia „Ognia”. Kazimierz Paulo był m.in.