Prowadzi na ten temat wykłady i publikuje artykuły też w innych czasopismach.
W latach 2008–2013 piastował stanowisko pierwszego w Polsce uczelnianego rzecznika rzetelności naukowej na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym (WUM). Został zawieszony w pełnieniu funkcji rzecznika dyscypliny naukowej uniwersytetu przez rektora prof. Marka Krawczyka w związku z zarzutem popełnienia autoplagiatu w rozprawie habilitacyjnej, jako że wykorzystał w niej wyniki prac opublikowanych równocześnie w Polsce i w Stanach Zjednoczonych. Artykuł na ten temat, pod prowokacyjnym tytułem, ukazał się w „Rzeczpospolitej” 17 lipca 2013. Wroński bronił się, twierdząc, że dwukrotna publikacja w różnych państwach własnych badań w latach 90. jeszcze była akceptowalna – ze względu na brak powszechnego dostępu do Internetu oraz trudny dostęp do czołowych zagranicznych czasopism medycznych. Wyniki tych publikacji były istotne dla wyboru metody leczenia u pacjentów z przerzutami do mózgu: resekcja guza czy radioterapia, a przez to wpływ na przeżycie. Jego zdaniem źródłem tej krytyki jest natomiast brak sympatii, jakim się cieszy w środowisku naukowym, ze względu na zaangażowanie w ściganie plagiatów. Wniósł do sądu sprawę o zniesławienie, którą wygrał, a „Rzeczpospolita” zamieściła na swoich łamach oficjalne przeproszenie.